BLOG

Bez tlenu nie ma życia -Tlenoterapia hiperbaryczna

Od całkiem niedawna w Tarnobrzegu, dokładnie w siedzibie Fundacji „Tajemniczy Ogród” na ulicy 1 Maja 1 (budynek Polikliniki) można skorzystać z zabiegu tlenoterapii.

Na czy polega zabieg i kto może z niego skorzystać?

Otóż – jak można przeczytać na ulotce –  tlenoterapia hiperbaryczna polega na dostarczeniu do organizmu bardzo dużej ilości tlenu, w warunkach zwiększonego ciśnienia. Podczas zabiegu wtłaczany do komory tlen dociera do chorych i niedotlenionych tkanek i narządów, co wpływa na ich poprawne funkcjonowanie, wspomagając jednocześnie leczenie wszelkich schorzeń, chorób oraz gojenie ran. To jedna z najbardziej efektywnych metod  dostarczania tlenu do wszystkich komórek ciała.

Z zabiegu mogą skorzystać osoby, które mają problemy:

  • kardiologiczne,
  • neurologiczne,
  • onkologiczne,
  • chirurgiczne,
  • stomatologiczne,
  • ortopedyczne i reumatologiczne.

Wartością dodaną zabiegu jest również szybsza regeneracja organizmu po dużym wysiłku, a także zapobiegania przedwczesnemu starzeniu.

Tlenoterapia polecana jest również dzieciom autystycznym.

Przeciwskazania

Oczywiście istnieją różne przeciwskazania do tego zabiegu. Należy do nich między innymi:

  • nieleczona odma opłucnowa,
  • przyjmowanie niektórych leków,
  • nagłe infekcje i alergie,
  • napady (okresy zaostrzenia) choroby wieńcowej,
  • zatrucie substancjami, które utrudniają oddychanie,
  • epilepsja,

Jak to wygląda w praktyce?

            Zabieg trwa godzinę zegarową i nie trzeba się do niego specjalnie przygotowywać. Wystarczy mieć na sobie swobodny strój, najlepiej bawełniany. Wchodzimy do komory, zakładamy maseczkę tlenową na usta i przez godzinę oddajemy się słodkiemu lenistwu. Można leżeć lub siedzieć, czytać książkę lub przeglądać Facebooka (telefon możemy mieć przy sobie).

            Cały czas nad nami czuwa pani, która wyjaśnia ewentualne wątpliwości, odpowiada na nasze pytania.

A teraz moje wrażenia.

            Przyznaję, że podczas pierwszego wejścia do komory byłam zdezorientowana.  Cierpię na klaustrofobię i trochę bałam się, że przebywając w ciasnym pomieszczeniu wpadnę w panikę. Przypomniało mi się badanie zwane tomografią komputerową, przez które o mało nie dostałam zawału.

Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że komora jest całkiem duża, a przede wszystkim widna. To dla mnie zdecydowany plus. W dodatku miałam przy sobie telefon i wiedziałam, że w razie czego, w każdej chwili mogę zadzwonić lub napisać do pani, która obsługuje komorę.

No to jedziemy z tym tlenem.

Założyłam maseczkę, położyłam się wygodnie i zamknęłam oczy. Usłyszałam jakieś trzaski i komora zaczęła wypełniać się czystym tlenem. Poczułam się jak w samolocie, ponieważ trochę zatkało mi uszy. Szybko przełknęłam ślinę i było już dobrze. Rozluźniłam się i nawet nie wiem, kiedy zasnęłam. Obudziła mnie pani, mówiąc, że za chwilę kończymy. Przypomniała, że może być trochę niekomfortowo, ponieważ znów usłyszę trzaski. Rzeczywiście, tak było. Znowu przypomniał mi się lot samolotem, ale tym razem wiedziałam, że jestem zupełnie bezpieczna (w samolocie nie ma się takiej pewności).

Ile kosztuje taka przyjemność?

            Cena jednostkowa zabiegu to 80 zł za godzinę zegarową. Bardziej opłacalne jest jednak wykupienie pakietu: przy 5 godzinach cena wynosi 60 zł, a wykupując 20 zapłacimy po 40 zł.
Oczywiście sprawdziłam, czy gdzieś w pobliżu nie ma taniej. Okazało się, że nie. Ceny oscylują w granicach 140 zł za godzinę.

Kontakt do Fundacji: 533 879 880, 799 996 748, 777 077 772