BLOG

Dba o nasze dobre samopoczucie i urodę – Barbara Dąbek

Pani Basiu – patrząc na Panią widzę młodą i piękną kobietę. Jest Pani świetną wizytówką i żywą reklamą Kliniki Urody „Sissi”, której jest Pani właścicielką.  Jak to się wszystko zaczęło?

Zaczynałam 13 lat temu od jednego małego gabinetu, w którym na początku  pracowałam sama. Wykonywałam podstawowe zabiegi pielęgnacyjne i marzyłam o czymś więcej. Zdobywałam wiedzę uczestnicząc regularnie w niezliczonych szkoleniach i sympozjach, kończyłam kolejne szkoły i stopniowo powiększałam firmę o dodatkowe gabinety. Obecnie zatrudniam 8 osób, a gabinet przekształcił się w klinikę. Nie stało się to jednak nagle. Wszystko bowiem wymaga czasu i dużego nakładu pracy.

No właśnie – prowadzi Pani klinikę urody, dlaczego nie gabinet, czy salon?

Dobre pytanie. Kiedy byłam nastolatką marzyłam, by studiować medycynę i w przyszłości zostać chirurgiem. Poszłam nawet do liceum na kierunek biologiczno-chemiczny. Potem (chyba w 3 klasie) jakoś się rozmyśliłam i niespodziewanie dla siebie samej poszłam na studia ekonomiczne a dokładnie na zarządzanie i marketing. Ukończyłam je, ale nawet 5 minut nie przepracowałam w tym zawodzie. Po skończeniu studiów urodziłam syna i ….   wróciły marzenia o medycynie.

Dokładnie tak. Wiedziałam jednak, że nie będzie to medycyna sensu stricte (na to zresztą było już za późno), zdecydowałam się zatem na kosmetologię i to było to. Zabiegi, które teraz wykonuję zaliczane są do zabiegów z zakresu kosmetologii medycznej i estetycznej. Tak wiec można powiedzieć, że historia zatoczyła koło. Lubię to co robię i w sumie bardzo się cieszę, że właśnie tak się to wszystko potoczyło.

Czy nazwa kliniki „Sissi” nawiązuje do imienia cesarzowej Austrii, żony cesarza Franciszka?

Dokładnie tak. Jest Pani drugą osoba, która to skojarzyła (śmiech). Rzeczywiście nazwa kliniki związana jest z moim wyjazdem do Wiednia i zwiedzaniem pałacu w  Schönbrunn. Sissi uchodziła za wyjątkowo piękną kobietę.

Co Pani oferuje w swojej klinice?

Myślę, że całkiem sporo, bo ponad 150 różnych usług, które podzielone są na kilka kategorii. Oferujemy m.in. powiększanie ust, korektę nosa, botoks, wypełnianie zmarszczek kwasem hialuronowym, nici liftingujące, mezoterapię igłową, makijaż permanentny, depilację laserową, szereg zabiegów na twarz i ciało, zabiegi na dłonie i stopy, zabiegi pielęgnacyjne na włosy (strzyżenie, koloryzację, odbudowę, regenerację struktury włosa  …) a także różnego rodzaju upięcia wieczorowe i ślubne. Mamy również dzienne SPA, zabiegi odchudzające i modelujące ciało, masaże. Klientki mogą korzystać z 8 gabinetów.

A jakie zabiegi wykonuje Pani?

Najlepiej czuję się w zabiegach z pogranicza kosmetologii i medycyny estetycznej. Część zabiegów wykonuję sama a część  pani doktor, z którą mam przyjemność współpracować od kilku lat. Uwielbiam swoją pracę,  to jest właśnie to, o czym marzyłam. Wykonuję też makijaż permanentny.

A tatuaże?

Nie, tatuaży nie oferujemy.

To i tak całkiem sporo. Nie bała się Pani takiego rozmachu? W końcu Tarnobrzeg to dość małe miasto?

Nie, nie bałam się. Ja myślę raczej pozytywnie. Żyjemy w czasach, gdzie panuje kult piękna i młodości. Sporo nagłaśniają też media. Do kliniki przychodzą zarówno młode osoby, jak i te dojrzałe. Coraz więcej przychodzi panów i to niekoniecznie 20-30 letnich.

Jakie zabiegi wykonujecie najczęściej?

Myślę, że jednak te podstawowe, czyli usługi fryzjerskie, pielęgnacja dłoni i stóp,  zabiegi pielęgnacyjne na twarz oraz zabiegi modelujące ciało. To zresztą zależy od wieku klientki. Młodsze są bardziej odważne i dokładnie wiedzą, czego chcą. Te dojrzalsze są rozważniejsze, chcą się zmienić, czasem odmłodzić, ale nie radykalnie – raczej małymi kroczkami, by nikt tego nie zauważył. Nie zdarzyło się jeszcze, by ktoś chciał nagle odjąć sobie 20-30 lat. Wynika to chyba trochę z lęku; nie bez znaczenia są również finanse.

Na pewno korzysta Pani z nowoczesnych zdobyczy techniki. Co oferujecie na miarę XXI wieku?

Oczywiście, że korzystamy ze zdobyczy techniki. Mamy sporo fajnego sprzętu do zabiegów zarówno na twarz jak i ciało np. laser diodowy do usuwania owłosienia, maszynę do modelowania ciała i redukcji cellulitu wykorzystującą połączenie kilku niezwykle skutecznych technologii (falę radiową, endermologię oraz laser), posiadamy także sprzęt do liposukcji ultradźwiękowej, mezoterapii bezigłowej, infuzji tlenowej, oxybrazji oraz  modelowania twarzy (tak zwany lifting bez skalpela)

Czy zgadza się Pani ze stwierdzeniem, że poprawa wyglądu wpływa na poprawę nastroju, zwłaszcza u kobiety?

Tak. Czasem naprawdę drobny zabieg podnosi naszą samoocenę.

Wiem, że również mężczyźni są klientami Pani kliniki? Czego najczęściej szukają?

Rzeczywiście, mamy sporo klientów. Czego szukają? Najczęściej korzystają z usług fryzjerskich, regulują brwi, depilują klatkę piersiową, plecy (zwłaszcza w okresie letnim), wypełniają zmarszczki, dbają o dłonie i stopy.

Rozumiem, że są to raczej młodzi ludzie?

I tu panią chyba zaskoczę – rzeczywiście najczęściej są to młodzi ludzie, ale bywają też panowie w średnim wieku. Czasem przyjeżdżają nawet z bardzo odległych miejscowości.

Prowadzi Pani swoją firmę od 13 lat i ciągle ją rozwija. Jaka jest Pani recepta na sukces?

Tak naprawdę to nie wiem. Trzeba mieć marzenia i konsekwentnie je realizować, czasem iść pod prąd. Zdarzało się, że moje pomysły nie spotykały się z aprobatą innych. Zawsze jednak miałam oparcie w moim mężu, który jako jedyny wierzył, że to ma sens.

Co jest dla Pani najważniejsze?

Zdecydowanie zdrowie i moi najbliżsi – rodzina to podstawa.

A z czego/kogo jest Pani najbardziej dumna?

Z syna. Obecnie ma 16 lat i jest wspaniałym młodym człowiekiem.

W życiu człowieka są czasem trudne chwile. Jak sobie z nimi Pani radzi?

Rozmawiam, głownie z mężem i moją najmłodszą siostrą. Kiedy „przegadam” problem czuję się zdecydowanie lepiej, wstaję rano i idę  dalej.

Czy ma Pani jakieś hobby?

Tak, uwielbiam podróżować. Lubię zwiedzać, poznawać inne kultury. Podróże to również fajny moment, by po prostu pobyć z rodziną.

Pozostaje mi zapytać o pani plany/ marzenia.

Jeśli chodzi o plany zawodowe to mam kilka pomysłów. Chcę otworzyć nowe gabinety, rozwinąć działalność o kolejne zabiegi, wprowadzić nowe technologie. A prywatnie? Niech zostanie tak jak jest.

Życzę zatem, by tak było. Dziękuję za rozmowę.