BLOG

„Każdy dzień jest kawałkiem historii, nikt nie jest w stanie opowiedzieć jej do końca” (Jose Saramago)

Dziś kilka słów o podsumowaniu, rozliczaniu, zamykaniu pewnych spraw.
Wszyscy doskonale wiemy, że są takie momenty w naszym życiu (np. kiedy kończy się kolejny rok kalendarzowy albo przekraczamy magiczne 30, 40, 50 lat) robimy pewne podsumowania. Jest to niezbędne, aby:

  1. zorientować się, gdzie w danym momencie jesteśmy,
  2. zerknąć na naszą „mapę marzeń”, by zobaczyć, czy poruszamy się we właściwym kierunku,
  3. uwolnić się od niepotrzebnego bagażu, który dźwigamy (po co nam przysłowiowe futro, gdy jedziemy do ciepłych krajów),
  4. uwolnić się od toksycznych ludzi (niechcianych pasażerów, którzy zatruwają nam życie),
  5. uzupełnić zapasy,
  6. zmienić kierunek naszej podróży – jeżeli zajdzie taka potrzeba,
  7. zastanowić się, co dalej, gdy już dotrzemy do kresu naszej podróży – odpoczywamy, zbieramy owoce, czy planujemy kolejną podróż, kolejne przedsięwzięcie?


Zbliża się koniec roku kalendarzowego a więc dobry czas na podsumowanie i wyciągnięcie wniosków, czyli zapisanie plusów i minusów tego, co już przeżyliśmy. Robię to od lat, bardzo wnikliwie i rzetelnie, co nie znaczy, że życie mnie i tak nie zaskoczy – ale, czy nie na tym polega jego urok?

W tym roku wydarzyło się tak wiele, myślę nawet, że zbyt wiele. Były rzeczy dobre, dodające skrzydeł, ale również bardzo bolesne, które na moment zachwiały wiarę w ludzi, w sens tego, co robię

Co zapisuję po stronie plusów?

  • zebranie sporego materiału do II książki o ludziach z pasją,
  • poznanie wielu fantastycznych osób,
  • udział w licznych spotkaniach organizowanych przez kobiety i dla kobiet,
  • przygodę z firmą Forever i związane z tym szkolenia,
  •  publikację moich recenzji na stronie magazynu „Życie i pasje”,
  • publikacje moich artykułów na portalu „W Centrum” – nowa seria artykułów na swoim blogu,
  • I Tarnobrzeski Festiwal Rękodzieła i Rzemiosła;
  • uznanie dla mojej pracy zawodowej wyrażone Nagrodą Dyrektora,
  • świadomość, że się jest komuś potrzebną,
  • udział w warsztatach związanych z pokonywaniem kryzysu,
  • przeczytanie przynajmniej 52 książek (średnio jedna książka na tydzień),
  • 1 rocznica powstania mojej firmy, zdobycie kolejnych klientów.

Kwiat, Buźka, Emotikon, Odnowy Biologicznej, Zdrowie

Co zatem po stronie minusów?

  • poznanie prawdziwego oblicza kilku „życzliwych” osób (właściwie to mogłabym to zapisać po stronie plusów),
  • zabieganie i związane z tym zmęczenie,
  • kolejny atak rwy kulszowej,
  • kryzys,
  • brak własnej fundacji, którą bardzo chciałam założyć.
Mat, Szachy, Rezygnacja, Konflikt

Kiedy przyglądam się temu wszystkiemu, to widzę, że bilans tego roku wypada zdecydowanie na plus – mam cudowne Dzieci, wielu życzliwych przyjaciół, dobre zdrowie, pracę, w której mogę się spełniać, wiele pasji, które realizuję i … ciągle nowe pomysły, które chcę realizować, ale o tym … w następnym poście 🙂

A jak wypada Wasze podsumowanie mijającego roku?