BLOG

„Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa …”

Przyznaję, że nie mogłam się już doczekać dzisiejszego dnia, kiedy będę mogła podzielić się z Wami kilkoma refleksjami na temat rozwoju.

Po pierwsze – rozwijamy się – a przynajmniej POWINNIŚMY rozwijać się przez całe życie. Mówiło tym również Jan Paweł II:

„Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń …”.

Czasem słyszę głosy „ja już jestem za stara/y, ja już się przyzwyczaiłam, boję się, nie wiem, co będzie, czy dam radę?”

Kwiat, Życia, Crack, Pustynia, Susza, Przetrwanie
A jednak można 🙂

Kochani – nigdy się tego nie dowiemy, jeżeli nawet nie spróbujemy. Ci, co mnie znają wiedzą, że ja też najmłodsza już nie jestem. Sporo w życiu przeżyłam (dobrego i złego), wiele widziałam, ale nadal jestem bardzo ciekawa świata i ludzi. Nadal uczę się wielu rzeczy i chętnie podejmuję nowe wyzwania – ot chociażby to ostatnie.

Od dłuższego czasu marzyłam o założeniu własnej działalnością i proszę oto jest. 2 sierpnia 2018 roku zostałam właścicielką (mocno wierzę, że szczęśliwą) firmy edukacyjno-szkoleniowej „Pasja i Ty”. https://firma.pasjaity.pl/

Firmowe logo symbolizujące wzrastanie


Nazwałam ją tak z premedytacją. Po pierwsze – zawsze powtarzam, że ludzie, którzy mają w życiu jakieś pasje są szczęśliwsi, po drugie od ponad 3 lat prowadzę bloga o kobietach z pasją (oczywiście mężczyźni też je mają, dlatego i to wzięłam teraz pod uwagę, po trzecie – wiem, że warto realizować swoje marzenia – czasem nawet wbrew temu, co myślą inni.

Moim poprzednim marzeniem było wydanie książki i zrobiłam wszystko, by tak się stało (Nawiasem mówiąc zostało jeszcze trochę egzemplarzy, ale jak policzyłam już całkiem niewiele).

Teraz spełniłam kolejne a za rok – mam nadzieję – następne. Tym razem marzę o tym, by zabrać swoje dzieci na wspaniałe wakacje na …. Santorini. Ktoś może powiedzieć – też mi marzenie, ale wierzcie mi – na dzień dzisiejszy (ze względów finansowych) jest to dla mnie całkowicie nieosiągalne.

Kościół, Santorini, D, Grecja, Wyspa, Grecki


Oczywiście moim największym marzeniem, jest szczęście moich Dzieci i staram się robić wszystko, by im w tym pomóc, ale zdaję sobie sprawę, że nie wszystko ode mnie zależy. Myślę, jednak, że dałam im to, co najważniejsze – bezwarunkową miłość, wsparcie i mocny kręgosłup moralny. Ach i coś jeszcze – głęboką wiarę, że są wartościowymi ludźmi i mogą wiele osiągnąć – niech zatem lecą wysoko i daleko.

Miłego dnia