BLOG

Proaktywność a prokrastynacja

Ostatnio dość często w przestrzeni publicznej słyszymy obco brzmiące słowa takie jak: proaktywność i prokrastynacja. Nie wszyscy jednak wiedzą, co one oznaczają i jaki mają wydźwięk, dlatego postanowiłam je trochę „oswoić”.

Proaktywność

Proaktywność to postawa, w której jednostka jest odpowiedzialna za swoje życie – robi to poprzez dokonywanie wyborów oraz ustalanie i osiąganie celów. To podejmowanie kolejnych inicjatyw ze świadomością, że nasze zachowanie jest funkcją decyzji a nie okoliczności. To od naszego wyboru zależy co zrobimy i jak się zachowamy (I. Majewska – Opielka „Umysł lidera”)

Ludzie proaktywni koncentrują swoje wysiłki na kręgu wpływów. Pracują tam, gdzie mogą coś zrobić. Ich energia jest pozytywna i sprawia, że ich krąg wpływów się powiększa

Co to oznacza w praktyce? Nic innego, jak to, że człowiek powinien przejmować odpowiedzialność za to, co się dzieje – a zatem nie czekać, aż ktoś mu coś zaproponuje czy da, ale sam wychodzić z inicjatywą, korzystając z tego co ma oraz pojawiających się możliwości.

Działanie proaktywne – promocja własnej książki na Zamku w Dzikowie – Tarnobrzegu 🙂

Przykłady działań proaktywnych:

  • To bardzo trudne, ale zobaczę, co da się zrobić. – zamiast: Tego nie da się zrobić.
  • Przepraszam za spóźnienie, zbyt późno wyszłam… zamiast: Przepraszam za spóźnienie, straszne korki…

Nie zrzucaj też wszystkiego np. na pogodę. Jeśli faktycznie jest kiepska to – zamiast narzekać – zrób coś, co poprawi Ci humor, np. wypij pyszną kawę (w dodatku w swoim ulubionym kubku) – od razu poczujesz się lepiej 🙂

Przeciwieństwem proaktywności jest reaktywność, czyli koncentrowanie swojego wysiłku w kręgu zainteresowań. ludzie reaktywni skupiają się na słabościach innych ludzi, problemach środowiska i okolicznościach, nad którymi nie panują (S. Covey „7 nawyków skutecznego działania”).

Prokrastynacja

Prokrastynacja zaś to nic innego jak odwlekanie, przesuwanie w czasie.
Zjawisko to w ostatnim czasie stało się wręcz plagą społeczną. Przyczyny mogą być różne – odwlekamy, ponieważ boimy się czegoś (najczęściej porażki, ale bywa, że również sukcesu!), jesteśmy znudzeni, przepracowani, nie mamy wyznaczonego konkretnego celu i kierunku działania.

Po czym poznać, że „dopadła” nas prokrastynacja?

  • wykonujemy zadania w ostatniej chwili,
  • odkładamy wykonywanie zadań na później,
  • mamy wyrzuty sumienia, ze czegoś nie zdążyliśmy zrobić.

Czy można z tym walczyć?

Oczywiście, że tak. Nie tylko można, ale i trzeba, bo do niczego dobrego nie prowadzi.
Jak zatem zacząć? Myślę, że na początek wyznaczajmy sobie niewielkie zadania z dość krótkim terminem realizacji i najlepiej to zapiszmy. Podobno zapisane sprawy bardziej nas mobilizują do pracy 
I najważniejsze – przede wszystkim zadbajmy o siebie – wyśpijmy się, zrelaksujmy, zdrowo odżywiajmy, spacerujmy i …. często się śmiejmy.

Jeśli jednak, mimo podejmowanych wysiłków, nie dajemy rady, warto skorzystać z pomocy specjalisty.

Przykład prokrastynacji – Zaraz to zrobię, najpierw napiję się kawy …