BLOG

Śmiało podąża za swoimi marzeniami – Agata Kwaśnik-Turbiarz

Młoda, szalenie ambitna kobieta, która śmiało podąża za swoimi marzeniami

Pani Agato – skąd pomysł otworzenia w Tarnobrzegu salonu z sukniami ślubnymi? Nie bała się Pani ryzyka?

Kiedyś, jako mała dziewczynka, szyłam suknie dla swoich lalek. Owszem marzyłam jak każda dziewczynka, by mieć w przyszłości własny salon czy organizować śluby, chodzić z terminarzem i wszystko planować, ale życie inaczej mnie pokierowało.

Poszła Pani zatem do szkoły krawieckiej?

Nie, nie jestem zawodową krawcową. Ja po prostu spełniłam marzenie ze swojego dzieciństwa. Początkowo wydawało mi się to jedynie fanaberią, a zatem zeszłam na ziemię i zaczęłam myśleć bardzo realnie. Skończyłam szkołę i zaczęłam pracować jako geodeta.

Urodziłam jedno dziecko, potem drugie. Macierzyństwo albo upływ czasu spowodował, iż stwierdziłam, że zaryzykuję, bo jak nie teraz to kiedy spełnię to, co siedziało mi od dawna w głowie.

Z dnia na dzień podjęła Pani dość ryzykowną decyzję.

Tak, kiedy już to postanowiłam spotkałam się z pozytywnym przyjęciem pomysłu przez mojego męża a to było dla mnie bardzo ważne. Szybko znaleźliśmy lokal, nawiązaliśmy współpracę z producentami. Miałam trochę odłożonych pieniędzy, które zainwestowałam w remont lokalu, zakup sukien i … poleciało z górki.

Niedawno minął rok, jak otworzyliśmy firmę.

W ciągu tego roku dużo się wydarzyło.

Rzeczywiście; zmieniliśmy lokal na większy i w atrakcyjniejszym miejscu, poszerzyliśmy asortyment, dodaliśmy nowe usługi. Ale zaznaczam, że to jeszcze nie koniec, bo mamy dalsze plany, które zamierzamy zrealizować.

Dlaczego nazwała Pani swój salon „Szafir”?

Hm… czemu szafir? Na pewno dlatego, że nazwa jest nietypowa i raczej się nie powtarza w nazwach innych salonów sukien ślubnych. Poza tym jest to piękny kamień szlachetny, bardzo pożądany. Noooo i oczywiście ma kolor, który ja ubóstwiam.

Co zatem oferuje Pani w swoim salonie?

Przede wszystkim suknie dla przyszłych Panien Młodych, ale również różne dodatki typu podwiązki, nakrycia głowy, zaproszenia, poduszki na obrączki, biżuterię …

Sporo tego.

Tak, kiedy przychodzą do nas państwo młodzi staramy się z nimi usiąść i przy kawie zapytać o przygotowania, o to, co już mają a co jeszcze powinni załatwić. Zdaję sobie sprawę, że ślub to tak ważne wydarzenie w życiu człowieka, że chcielibyśmy, by wszystko było dopięte na ostatni guzik. Wiemy jednak, że jest to bardzo emocjonalna uroczystość, więc nietrudno o czymś zapomnieć. Od tego również jesteśmy my.

Współpracuje Pani również z kosmetyczką i fryzjerką.

Tak, oferujemy również i te usługi. Zdarza sie, ze jesteśmy swoistym pogotowiem i często ratujemy młodych (zwłaszcza Panny Młode) z różnych opresji. Jednak oprócz kosmetyczek i fryzjerek mamy jeszcze całe zaplecze innych fachowców związanych z branżą ślubną.

Przejdźmy teraz do sukien. Już wiemy, że nie jest Pani krawcową a zatem sprowadzacie gotowe suknie?

Nie do końca. Zlecamy szycie sukien krawcowym, które z nami współpracują na miejscu, ale i współpracujemy z producentami sukien z Polski i Europy.

Czyli jesteście w stanie zrobić każdą sukienkę według fantazji klientki?

Tak, ale w granicach rozsądku.

Czy przyszłe Panny Młode w większości wiedzą, czego szukają, czy raczej nie?

Nie, większość nie ma zielonego pojęcia, jaką chce mieć sukienkę. A zresztą nawet te, które wiedzą wybierają konkretną sukienkę, po czym … zmieniają ją o 180 stopni (śmiech). Dla nas najważniejsze jest, aby przychodząca do nas klientka zdała się również na nasze zdanie i pozwoliła nam zaproponować coś, co naszym zdaniem by jej pasowało.

Dominującym kolorem jest nadal biel?

Tak, króluje biel i ecri, ale w tym roku modne są kolory biszkoptowe, szarości i różne odcienie różu.

Czy jest Pani w stanie dobrać suknię do każdego typu sylwetki?

Oczywiście, ze tak. Każda Panna Młoda powinna wyglądać zjawiskowo, nawet te, które noszą ciut większy rozmiar. Zawsze można cos zatuszować a coś innego uwypuklić. Lubimy takie wyzwania.

Jakie modele „rządzą” w Tarnobrzegu?

Tarnobrzeg to małe miasto i wszelkie nowinki nie przyjmują się tu łatwo. Może to i dobrze, bo jestem zdania, że Panna Młoda powinna zdecydować się na suknie przede wszystkim długą, ale i białą bądź ecri. Królują suknie obfite w tiule, chociaż fantastycznie przyjmują się także koronki. Nie znaczy to jednak, że nie ma nowoczesnych kobiet.

Czy w sukniach ślubnych też możemy mówić o jakichś trendach?

Tak, aktualnie modne jest tak zwane V z przodu i V z tyłu. , koronki, suknie bardzo delikatne, nastawione na naturalność. W ogóle wraca moda na naturalność. Widać to zwłaszcza w przypadku fryzury. Niektóre Panie niemal zupełnie rezygnują z upięcia włosów. Wydaje mi się, ze nie jest to jednak dobry pomysł. Po kilku godzinach włosy są posklejane. Najlepiej jednak zdecydować się na jakieś upięcie, które można podkreślić welonem bądź wiankiem ze świeżych kwiatów.

Ostatnio słyszałam, że są tak zwane organizery weselne. Może Pani powiedzieć, co to takiego?

Specjalne książeczki, które krok po kroku przygotują nas do uroczystości, jakimi są ślub i wesele. Mamy wtedy pewność, że o niczym nie zapomnieliśmy. Są tam np. informacje o zakwaterowaniu i dowozie gości weselnych, o kwiatach dla panny młodej u jej druhen, podziękowania dla rodziców, informacje o tym, kiedy podać tort weselny czy jak dobrać odpowiednią dla nas sesję zdjęciową.

Z czego jest Pani najbardziej dumna?

Z tego, że jestem mamą dwójki cudnych szkrabów, żoną mam – nadzieję, że dobrą (śmiech). Jestem dumna z tego, co dotychczas osiągnęłam.

Pani motto życiowe brzmi …

Nie mam jakiegoś sprecyzowanego motta. Wyznaję jednak zasadę, że lepiej próbować i potem żałować niż żałować, że się nie próbowało.

Jak sobie Pani radzi w trudnych chwilach?

Jeśli wiem, że nie mam na coś wpływu po prostu odpuszczam – przynajmniej się staram. Gorzej jest jeśli wiem, że mogłam coś zrobić. Wtedy wszystko analizuję raz jeszcze i próbuję innego rozwiązania. Jeśli jednak mimo wszystko coś mi nie wyjdzie, to staram się wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Pozostaje mi zapytać o Pani plany/marzenia?

Moim marzeniem jest stworzenie profesjonalnej marki i takiego miejsca, gdzie mogłaby się ubrać zarówno panna młoda jak i jej matka czy druhny oraz można by załatwić wszystkie ślubne kwestie.

Oczywiście życzę, by to się spełniło. Dziękuję za rozmowę.