BLOG

„Świat jest taki, jakim Ty go widzisz. Więc spójrz na niego inaczej, a Twoje życie się zmieni”. (Paul Arden, „Cokolwiek myślisz, pomyśl odwrotnie”)


Moi Drodzy – czasem przychodzi taki moment, że trzeba się odciąć od przeszłości, by bez zbędnego balastu pójść naprzód. Zmiany są nieuniknione a od nas zależy, jak na nie zareagujemy – czy pozwolimy się zniszczyć czy też z podniesioną głową pójdziemy dalej..

Są takie dni, kiedy nic nam się nie układa, kiedy wszystko wydaje się bez sensu a my zwątpiliśmy sami w siebie. 
Według mnie jest to normalna sytuacja (oczywiście pod warunkiem, że zdarza nam się raz na jakiś czas), kiedy trzeba sobie popłakać (ale najwyżej godzinę – jak mówił śp. ks. Jan Kaczkowski) a następnie dość szczegółowo przyjrzeć się swojemu życiu. Prawdopodobnie znajdziemy przyczynę – może robimy coś nie tak, może nie mamy przekonania .do tego co robimy, może jest na to za wcześnie/za późno?
Czasem warto „stanąć obok” i popatrzeć na swoje życie z dystansu a następnie zweryfikować swoje plany, może poprzestawiać kolejność działań, może wydłużyć/skrócić terminy a może … pójść zupełnie inną drogą?

Nie wiem, jak to się dzieje, ale kiedy zaczynamy coś robić, to zaraz przychodzą kolejne propozycje 😁 Czasem jest ich tak dużo, że musimy dokonywać wyboru, bo – niestety – nie możemy być w dwóch miejscach równocześnie!

Obecnie dostaję tak wiele propozycji interesujących projektów, że ciężko mi z któregoś zrezygnować. Wiem jednak, że muszę, bo przecież nie podołam wszystkiemu. W życiu ciągle musimy podejmować decyzje, czasem są one bardzo trudne, czasem podejmiemy niewłaściwe, najważniejsze to jednak nie poddawać się i nie zapominając o sobie, ciągle iść do przodu 😁

Dziś chciałabym poruszyć jeszcze jedną, bardzo ważną, choć trudną sprawę dotyczącą rozwoju. Doskonale wiemy, że zdecydowanie łatwiej podejmujemy różne decyzje, jeśli mamy wsparcie bliskich osób, na których opinii nam bardzo zależy. Gorzej, gdy wszelkie decyzje musimy podejmować sami, bez zrozumienia u innych, bez wsparcia finansowego lub choćby emocjonalnego; kiedy ktoś nie tylko nam nie pomaga, ale wręcz przeszkadza, kiedy robi wszystko, by nas zniechęcić 
Tu dużo zależy od naszego uporu, samozaparcia i wiary, że to, co robimy ma głęboki sens.
Czasem za podjęte decyzje płaci się łzami, nieprzespanymi nocami, bólami głowy, żołądka, rozstrojem nerwowym a nawet ciężką depresją.

Czy zatem warto aż tak ryzykować?!

Osobiście uważam, że TAK, choć koszt podjęcia takiej decyzji jest naprawdę wysoki.