BLOG

Trudne sytuacje są wpisane w naszą codzienność – są po to, aby je pokonywać – Julia Dominik-Słomka


Pani Julio, na stronie internetowej FizjoFemi można przeczytać, że jest Pani „magistrem fizjoterapii, magistrem wychowania fizycznego, trenerem personalnym oraz instruktorem lekkiej atletyki.” Proszę nam powiedzieć, od czego się zaczęło?

Ooo, to długa historia; od dzieciństwa trenowałam lekką atletykę w Klubie Sportowym Gwardia w Opolu. To była moja pierwsza pasja. Przez wiele lat treningi, zgrupowania sportowe i zawody lekkoatletyczne były moją codziennością. Zdarzały mi się również kontuzje. To był moment, gdzie pierwszy raz spotkałam się z rehabilitacją. Byłam niezmiernie wdzięczna terapeutom za to, że udało się im przywrócić mnie do pełni zdrowia. Wtedy zainteresowała mnie ta profesja.
Po ukończeniu szkoły średniej zdecydowałam się podjąć studia na Wydziale Wychowania Fizycznego i Fizjoterapii Politechniki Opolskiej.


W czasie studiów mój trener Władysław Szczepaniak doznał rozległego udaru mózgu. Miałam ukończony kurs instruktorski, więc podjęłam wyzwanie, aby poprowadzić sekcję lekkoatletyczną. Nawiązaliśmy współpracę z Robertem Korzeniowskim i utworzyliśmy klub Rodło-Korzeniowski.pl. W międzyczasie ukończyłam studia i rozpoczęłam pracę jako fizjoterapeutka. Od roku 2003/04 pracowałam w szkole średniej w Prószkowie jako nauczyciel wychowania fizycznego. Równocześnie byłam trenerem dzieci i młodzieży w Rodle, gdzie miałam przyjemność pracować aż do momentu mojej przeprowadzki do Tarnobrzega. Następnie podjęłam pracę w szkole, ponieważ nie było wolnego etatu fizjoterapeuty. Równocześnie przez wiele lat prowadziłam gimnastykę korekcyjną w okolicznych przedszkolach.
Rozwijałam się, zrobiłam kurs trenera personalnego. Po przyjściu na świat mojego drugiego dziecka sama zmagałam się z rozejściem mięśnia prostego brzucha. Szukałam pomocy i wówczas okazało się, że fizjoterapia urologiczna jest w stanie zaradzić moim problemom i właśnie od tego momentu rozpoczęłam bardzo intensywnie rozwijać się w tym kierunku. Moim celem było pomóc sobie, ale również innym potrzebującym kobietom. Ta dewiza nadal przyświeca moim działaniom.

Najczęściej pracuje Pani z kobietami na różnych etapach ich życia. Z którymi kobietami pracuje się najłatwiej, a z którymi najtrudniej? Co o tym decyduje: wiek, wykształcenie, problem, z którym zgłaszają się do Pani, a może jeszcze coś innego?

Do mojego gabinetu zgłaszają się pacjenci w różnym wieku. Są to zarówno bardzo młode kobiety, jak i dojrzałe panie, także panowie po operacjach usunięcia prostaty, a nawet dzieci. Każdy pacjent to swoista opowieść, każdy jest inny.
Wiele zależy od indywidualnego zaangażowania. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

Fizjoterapeuta należy do zawodów medycznych i wymaga ciągłego podnoszenia kompetencji. Jak Pani sobie z tym radzi?

Szkolenia, kursy i wykłady to chleb powszedni fizjoterapeuty. Od momentu, gdy skończyłam studia (20 lat temu), w medycynie nastąpiło wiele zmian. Nie wyobrażam sobie, abym pozostała na tamtym poziomie wiedzy. Kursy, w których biorę udział, wybieram bardzo starannie, to dzięki nim mogę skutecznie pomagać swoim pacjentom.
Udział w szkoleniach wymaga rozłąki z bliskimi – gdyby nie wsparcie i wyrozumiałość osób mi najbliższych: męża, rodziców i moich kochanych dzieci, nie miałabym takiej możliwości.

A jakie było najciekawsze/najbardziej wartościowe/zaskakujące szkolenie/warsztat, w którym Pani uczestniczyła?

Oj, chyba nie ma takiego jednego, bo każdy kurs wnosi coś innego do mojej pracy gabinetowej, poszerza mój warsztat pracy.

Z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się pacjentki?

Do FizjoFemi zgłasza się wielu pacjentów z najróżniejszymi dolegliwościami.
Bardzo często już na etapie ciąży kobiety borykają się z bólem w różnych obszarach ciała. Wiele kobiet w ciąży pojawia się, aby przygotować swoje ciało do porodu. Są pacjentki, które chcą zweryfikować stan swojego ciała po ciąży.
Młode kobiety chcą jak najszybciej wrócić do swojej wagi i sylwetki sprzed ciąży. Mówimy tu o rozejściu się mięśnia prostego brzucha, kłopotach z rozejściem spojenia łonowego.
Ważnym problemem, z którym również zgłaszają się panie, jest blizna po cesarskim cięciu albo episiotomii, czyli nacięciu krocza. Inne osoby pojawiają się z problemem nietrzymania moczu. Są to zarówno panie, jak i panowie w szczególności po prostatektomii. Kobiety zgłaszające się do mnie często mają kłopoty z obniżeniem narządu rodnego, endometriozę, problem z bolesnymi miesiączkami. Moje pacjentki często zgłaszają też problemy bólowe podczas współżycia. Zgłaszają się również mamy, których dzieci borykają się z problemem nietrzymania moczu.

W czym się Pani specjalizuje?

Moją specjalizacją jest fizjoterapia uroginekologiczna. To dosyć nowa dziedzina fizjoterapii w naszym kraju. W zachodniej Europie od wielu lat kobiety mają zapewnioną opiekę terapeuty uroginekologicznego.
Rehabilitacja uroginekologiczna zajmuje się m.in. terapią w leczeniu nietrzymania moczu, gazów i stolca. Przygotowuje do zabiegów operacyjnych i uzupełnienia leczenia po ich wykonaniu. Dzięki niej efekty są lepsze i trwalsze. Zadaniem fizjoterapeuty jest również dbanie o to, aby blizna po operacji dobrze się goiła; nie sprawiała w przyszłości kłopotów z ograniczoną ruchomością. Praktyka fizjoterapeuty uroginekologicznego pomaga kobietom w ciąży i w połogu oraz tym, którym doskwierają dolegliwości bólowe miednicy, takie jak bolesne miesiączki, endometrioza, ból w okolicy kości ogonowej, problemy z bolesnym współżyciem, czy inne dolegliwości bólowe miednicy mniejszej. Zajmuję się również terapią po całkowitej lub częściowej resekcji gruczołu krokowego u mężczyzn.

Prowadzi Pani również warsztaty dla kobiet poświęcone aktywności fizycznej w ciąży, po porodzie i treningowi dna miednicy. Jak wiele kobiet z tego korzysta? Czy zauważa Pani pozytywne zmiany w mentalności przyszłych matek?

Jeszcze przed pandemią rozpoczęłam w środowisku lokalnym działania mające na celu poszerzanie ogólnej wiedzy o zdrowiu kobiecego ciała. Moje warsztaty mają na celu uświadomić wszystkie kobiety, w jaki sposób powinny zadbać o swoje zdrowie – również to intymne, aby było w dobrej kondycji przez długie lata. Zainteresowanie tym tematem stale rośnie; widzę, że młode kobiety są coraz bardziej świadome i otwarte na prawidłowe dbanie o własne zdrowie, ciało i dno miednicy.

Co jest najtrudniejsze w pracy dla Pani?

Hmm, wydaje mi się, że największą trudnością jest udzielenie odpowiedzi na pytania pacjentek typu; kiedy będę mogła biegać, iść na siłownię. Pacjentki często oczekują konkretnej daty, a tu takiego czasu nie da się określić, gdyż to zależy od wielu czynników; każde ciało jest inne, każdy pacjent inaczej też pracuje i to w dużej mierze determinuje szybkość powrotu na siłownię czy do biegania.

Z czym najczęściej zmagają się pacjentki?

Wydaje mi się, że znaczna grupa moich pacjentek to kobiety, które chcą świadomie przygotować się do porodu siłami natury, bądź skonsultować swoje ciało po porodzie (rozejście mięśnia prostego, charakter blizny itp.) albo które chcą wprowadzić dobre nawyki i zachować zdrowie intymne po urodzeniu dziecka. Duże grono pacjentek to panie zgłaszające problemy z bólami w obrębie krocza i miednicy i nie zawsze jest to efekt dolegliwości poporodowych, bo mogą one wystąpić również w efekcie choćby nieumiejętnego treningu na siłowni. Trzeba mieć świadomość, że takie problemy mogą doprowadzić do przepuklin lub obniżenia narządu rodnego.

Znalazłam u Pani na stronie dwa tajemnicze słowa, których nie znałam: coccycodynia  i kinesiotaping. Czy mogłaby Pani je nam objaśnić?

Coccygodynia jest bólem kości guzicznej i dna miednicy występującym najczęściej po traumie tkanki (upadek na kość guziczną), może promieniować do odbytnicy, krocza i nasilać się w pozycji siedzącej. Czasem w wywiadzie okazuje się, że uraz był wiele lat wcześniej. Niekiedy przyczyną coccygodynii może być nadmierna mobilność w stawach, złamanie lub zwichnięcie, niejednokrotnie etiologia jest trudna do zdefiniowania.
Kinesiotaping jest metodą plastrowania stworzoną już w latach siedemdziesiątych XX wieku przez dr Kezno Kase. Stosuje się tu specjalne plastry zrobione z bawełny, które rozciągają się wzdłuż i zawierają klej akrylowy. Taśmy odpowiednio aplikując, oddziaływują na mięśnie, powięzie, stawy, układ limfatyczny i nerwowy. Zadaniem taśmy jest odciążyć struktury nadmiernie obciążone, aby pozostały czynne. Taka taśma ma wspomagać czynność mięśni, które są osłabione, odtwarzać określone ruchy i poprawiać obciążanie np. określonego stawu.

W Pani ofercie znajduje się również coś dla niemowląt — masaż Shantala. Na czym on polega i kiedy powinien być stosowany?

Zmysły dziecka kształtują się w łonie matki. Największą ilość bodźców w tym czasie odbiera skóra, po urodzeniu znacznie zmniejsza się ich ilość. Dzięki zabiegom pielęgnacyjnym karmieniu, pieszczotom itp. skóra nadal odbiera bodźce dotykowe i przyzwyczaja się do nich. Głównym narządem poznawania dotykowego jest okolica warg. Dlatego niemowlęta długo kierują do ust chwytane przedmioty. Systematycznie wykonując masaż całego ciała dziecka, dostarczamy mu w odpowiedni sposób wrażeń czuciowych. Masaż Shantala jest stosowany zarówno u dzieci zdrowych, jak i opóźnionych w rozwoju psychoruchowym.

Przejdźmy teraz do Pani. Co sprawia Pani największą radość?

Największą radość sprawia mi uśmiech moich dzieci, który pojawia się, gdy możemy wspólnie spędzić czas.

Życie to jednak również różne problemy i trudne sytuacje. Jak sobie Pani z nimi radzi?
Trudne sytuacje, problemy i kłopoty są wpisane w naszą codzienność – są po to, aby je pokonywać – w ten sposób staram się spoglądać w przyszłość i nie rozpamiętuję tego, co było.

Z czego jest Pani najbardziej dumna?

Najbardziej dumna jestem ze swoich pociech: Szymona i Ninki.
Mnóstwo satysfakcji sprawia mi rozwijanie mojego najmłodszego „dziecka” FizjoFemi.

Pani pasje?

Moją pasją zawsze był i jest sport. Jak już wspomniałam, wiele lat czynnie uprawiałam lekką atletykę. Po urodzeniu mojej najmłodszej pociechy wróciłam do amatorskiego treningu biegowego. Czasem można mnie spotkać biegającą gdzieś pomiędzy Tarnobrzegiem a Sandomierzem.

Zapytam jeszcze o plany.

Jeśli chodzi o plany zawodowe to mam jeszcze w kręgu zainteresowań kilka kursów i szkoleń, które mam nadzieję ukończyć w najbliższym czasie.

Życzę zatem wszystkiego dobrego. Dziękuję za rozmowę.