BLOG

Wakacyjne warsztaty plastyczne – Regio Ars

Dziś zapraszam do Pracowni Artystycznej Regio Ars prowadzonej przez p. Ewę Stec i jej córkę Annę Stec.  Powiem szczerze, że nawet nie wiedziałam, iż  w naszym mieście jest takie miejsce (ul. Piłsudskiego 10 C). Odkryłam je dopiero wtedy, gdy na Facebooku wyświetlił mi się post o wakacyjnych warsztatach plastycznych dla dzieci, które tam są prowadzone a jako że interesuje mnie wszystko, co dzieje się w naszym mieście i o wszystkim chciałabym napisać, oczywiście umówiłam się na spotkanie.

Pani Ewa od kilku lat prowadzi pracownię artystyczną, w której przez cały rok szkolny odbywają się systematycznie różnego typu zajęcia plastyczne. W tym roku postanowiła rozszerzyć ją również o wakacyjne spotkania. Okazuje się bowiem, że dużo dzieci, niestety, nigdzie nie wyjeżdża na wakacje i – krótko mówiąc – spędzają większość czasu przed komputerem albo po prostu nudzą się. Zajęcia proponowane przez Panią Ewę miały ich choć na chwilę wyrwać z tego marazmu.

Oferta Regio Ars skierowana była (a właściwie jest – wszak wakacje trwają jeszcze przez tydzień) do dwóch grup wiekowych: dzieci z klas I-III i IV-VI. Do wyboru było: malowanie na płótnie, na szkle, prace ceramiczne czy scrapbooking.

 

”Największa popularnością cieszyła się ceramika. Dzieci tworzyły kafle ozdobne, miseczki i anioły. Wszystkie prace zostaną wypalone i dzieci będą je mogły zabrać do domu. Zresztą wszystkie prace uczestnicy zajęć mogą wziąć ze sobą” – mówi pani Ewa i dodaje, że rodzice często są zaskoczeni poziomem prac swoich dzieci, wręcz nie dowierzają, że zrobiły je samodzielnie.

„Nie narzucamy dzieciom tego, jak coś ma być zrobione, my im pokazujemy i służymy pomocą a dziecko robi pracę według własnej koncepcji. To powoduje, że rozwija się ono manualnie a przy okazji rozwija swoją wyobraźnię, nabiera wiary w siebie i swoje możliwości. Przy okazji przemycamy elementy z historii sztuki” (p. Ewa)

Na zajęcia modą przyjść wszystkie dzieci, nie tylko te, które mają jakieś zdolności manualne. Każde jest w stanie wykonać daną pracę – chodzi tu przecież również o to, by się dobrze bawić.

 

W ogóle dzieci czują się tam jak w rodzinie – mogą porozmawiać, podzielić się swoimi spostrzeżeniami, napić się herbatki. Pani Ewa, była nauczycielka w klasach I-III, doskonale je rozumie.

Zajęcia są odpłatne, ale ich koszt jest naprawdę niewielki, dlatego zachęcam do uczestnictwa i to nie tylko na wakacjach. Od nowego roku szkolnego można zapisać dziecko na cotygodniowe spotkania ze sztuką.  Przy okazji zdradzę, że w planach są jeszcze zajęcia dla przedszkolaków a także dla … dorosłych.